Odwiedź nas na

Piłka Nożna

Różański: wyznaczyłem sobie cel, którym jest awans

fot. Przemysław Janas / czarnijaslo.pl

Orlęta udanie rozpoczęły tegoroczny sezon. Pewne zwycięstwa w pucharze okręgowym i trzy punkty w pierwszej kolejce. Udało nam się porozmawiać z trenerem Robertem Różańskim przed ważnym meczem z Huraganem.

Wynik 3-1 dla Orląt i trzy punkty w Łomazach – tak z łukowskimi Orlętami przygodę w bialskiej okręgówce rozpoczął trener Robert Różański. Szkoleniowiec, który przybył do Łukowa na początku lipca ma za sobą również udane mecze sparingowe i dwa mecze w ramach okręgowego Pucharu Polski. Przy okazji kolejnego treningu, a przed pierwszym meczem sezonu 2017/18 w Łukowie postanowiliśmy porozmawiać trenerem Różańskim – o tym jak trafił do Łukowa po raz drugi,  o przygotowaniach i początku sezonu.

Arkadiusz PogonowskiPo pięciu latach znów pojawia się pan w Łukowie jako trener pierwszej drużyny. Jednak sytuacja jest zdecydowanie inna. Wtedy dwa dobre sezony w IV lidze, których ukoronowaniem był awans do III ligi. Dziś Orlęta walczą w okręgówce. Jak pan ocenia po kilku tygodniach pracy potencjał żółto-czerwonych?
Robert Różański – Realia w Orlętach są inne niż wtedy gdy po raz pierwszy prowadziłem pierwszą drużynę. Przychodząc teraz do Orląt wiedziałem jak wygląda to sportowo, jakie są realia treningowe, znam też poziom ligi okręgowej. Na teraz jestem zaskoczony na plus, bo wiem jak wygląda frekwencja na treningach w innych drużynach z okręgówki. Tutaj wygląda to przyzwoicie bo frekwencja jest wysoka. Budujemy drużynę tak, aby jej gra się podobała i przynosiła punkty. Odkąd jestem trenerem łukowian mogę na dziś powiedzieć, że jestem zadowolony ze współpracy z piłkarzami oraz zarządem klubu.

– Jak to się stało, że trafił pan znów na stadion przy Warszawskiej w Łukowie?
– Znam się z obecnym prezesem Orląt Adamem Kulikiem od kilku lat. Gdy prowadziłem Orlęta w latach 2010-2012, obecny prezes był wtedy kierownikiem sekcji piłki nożnej. Utrzymaliśmy kontakt ze sobą, chociażby spotykając się na zebraniach czy uroczystościach BOZPN. W rozmowach, gdzieś między wierszami pojawiał się temat mojego ponownego objęcia drużyny seniorów, ale wtedy żadne konkretne daty nie padały. Teraz pod koniec sezonu 2016/17 prezes Kulik do mnie zadzwonił i zaczęliśmy rozmawiać. I tak 1 lipca rozpocząłem pracę.

– Jaki cel nadrzędny wyznaczono lub wyznaczył sobie trener Różański na ten sezon?
– Konkretny cel od zarządu nie padł. Wiadomo, że ma być to drużyna, która będzie zgrana i walczyć o najwyższą lokatę w lidze. Taki cel sam sobie wyznaczyłem, i tym celem jest awans. Obiecać tego nie mogę bo to jest sport, po pierwsze, a po drugie wiem, że w tym roku kilka drużyn zamierza walczyć o miejsce lidera i IV ligę. Będzie to sezon trudny, zacięty ale przez to i ciekawy. Na pewno nie przyszedłem do Orląt by zająć 7. czy 8. miejsce w lidze. Jestem tu by walczyć i by Orlęta były jednym z faworytów ligi. Na jesień wyznaczyłem nam misję, by zawalczyć o 1-2 miejsce. Jak byłoby nieco dalej, to ważne aby z małą stratą punktową, a przez to dobrą pozycją wyjściową na wiosnę.

– Jak scharakteryzowałby Pan drużynę Orląt, która w tym sezonie będzie wychodzić na lokalne murawy?
– Drużyna perspektywiczna oraz mieszanka doświadczenia i młodzieży. Moim zdaniem tak to powinno wyglądać. W każdej formacji musi być i jest ktoś doświadczony. Mieliśmy jedyny problem z obstawą bramki, ale lada moment będziemy mieć w Orlętach dobrego i doświadczonego bramkarza. W obronie jest przecież Kuba Bulak czy Piotr Fortuna – zawodnicy starsi, którzy już rozegrali kilka dobrych sezonów. W pomocy Sebastian Matuszewski, Krzysiek Kierych, czy Wysokiński Mateusz. W ofensywie chociażby Soćko. W każdej formacji te umiejętności i doświadczenie są. Wśród młodych zawodnik jest kilku wyróżniających się. Obrońca Kuba Machniak, w bramce Wojtaszak, czy bardzo dobrze rokujący juniorzy starsi, m.in. pomocnik Sebastian Sowisz czy napastnik Kamil Chojniak.

– Za nami 1. kolejka, udany początek bo wygrana na wyjeździe i trzy punkty. Jak pan ocenia postawę swoich podopiecznych w meczu w Łomazach?
– Cel jakim było zwycięstwo i trzy punkty – osiągnęliśmy. Muszę jednak przyznać, że w stylu takim, który nie do końca mnie zadowolił. Pierwszą połowę zagraliśmy lepiej, strzeliliśmy bramkę, były jeszcze 2-3 okazje bramkowe. A co równie ważne, to to że w tej połowie nie daliśmy przeciwnikowi pograć. Pomimo, że strzeliliśmy w drugiej połowie dwie bramki, moim zdaniem była to słabsza część w naszym wykonaniu. Bo oddaliśmy nieco inicjatywę Niwie, i mecz się wyrównał. Możliwe, że na dyspozycję piłkarzy miał mecz pucharowy w Krynce. Bo tam musieliśmy grać w dziesięciu 55 minut (przyp. red. Matuszewski dostał czerwoną kartkę w 35 minucie). W Łomazach mogło wyjść zmęczenie bo tam graliśmy niemal tą samą jedenastką. Jest jeszcze sporo do poprawienia i mam nadzieję, że kolejny mecz będzie wyglądał lepiej.

– Kolejny rywal będzie bardziej wymagający. Pierwszy mecz jako gospodarz w niedzielę z Huraganem. Jak nastawienie przed przeciwnikiem, który zapewne będzie jednym z faworytów ligi?
– Zgadzam się z tym, ze Huragan to jedna z czołowych drużyn tej ligi. Z tego co wiem w tym sezonie będą jeszcze silniejsi, bo są wzmocnieni między innymi zawodnikami z Białej Podlaskiej. Na pewno czeka nas trudne zadanie w niedzielę, ale pomysł na rywala jest i wiem jak z nimi zagrać. Ten mecz pokaże stan naszego przygotowania do sezonu. Mam nadzieję, że będzie widać to co zaplanowaliśmy.

– Dziękuję za rozmowę.
– Dziękuje również. W imieniu swoim i piłkarzy Orląt zapraszam wszystkich kibiców łukowskiego sportu na niedzielny mecz. Wasze wsparcie na pewno będzie przydatne.

O trenerze Różańskim i jego powrocie do łukowskich Orląt przeczytacie Państwo tutaj – Nowy trener Orląt!

1 Comment

1 Comment

  1. Mario

    25 sierpnia 2017 at 11:26

    Trenerze, życzę powodzenia. Pamiętam poprzedni Pana pobyt w Łukowie, uważam że za szybko Pana zwolniono i jakby dało się tamto powtórzyć to …
    Fajnie jakby redakcja przekazała to trenerowi.

    pzdr

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w Piłka Nożna