Odwiedź nas na

Piłka Nożna

Mała zadyszka na końcu rundy

Orlęta Łuków tylko zremisowały przed własną publicznością, w ostatnim meczu rundy jesiennej bialskiej okręgówki. Prowadząc 2-0, pozwolili Tytanowi zdobyć dwa trafienia i wywieźć cenny punkt z Warszawskiej. 

W słoneczne niedzielne popołudnie rozegrano 13. kolejkę spotkań ligi BOZPN, ostatnią w tym roku. Do Łukowa przyjechali piłkarze z Wisznic, którzy do tej pory nie wywalczyli choćby punktu w meczach wyjazdowych. Po wygranych 10. meczach z rzędu, żółto-czerwoni odpowiednio rozpoczęli również to spotkanie i szybko objęli dwubramkowe prowadzenie. Pierwszy gol padł po strzale sprzed pola karnego Sebastiana Matuszewskiego. W ciągu kilku minut Orły Różańskiego przeprowadziły trzy bardzo dobre ataki. Dwa z nich mogły zakończyć się bramką, jednak strzały Damiana Soćki były nieskuteczne. W 14 minucie rzut rożny w wykonaniu Olszewskiego, na bramkę zamienił strzałem głową Piotr Fortuna, i było 2-0. Od tego momentu co niedobrego wkradło się w poczynania łukowian. A wykorzystali to goście. W 17. minucie strzał Rozwadowskiego z rzutu wolnego, po którym piłka dwukrotnie koziołkowa, dał Tytanowi bramkę kontaktową. Druga część pierwszej połowy już nie przyniosła bramek, ani sytuacji bramkowych, a gra do końcowego gwizdka toczyła się w środkowej części boiska. Wartym zanotowania faktem była wymuszona zmiana dokonana przez Różańskiego. Kontuzjowanego Soćko na boisku zamienił Wysokiński.

Drugą odsłonę meczu gospodarze rozpoczęli mocno. Przeprowadzając kilka ataków, z których co najmniej dwa powinny zakończyć się bramką. Nieskuteczny jednak był i Wysokiński i Matuszewski. Po kilku minutowej przewadze naszych, gra się wyrównała. W 70. minucie sam na sam wychodził znów Wysokiński, bramkarz gości ryzykowanie wyszedł daleko od bramki i sfaulował naszego zawodnika. Sędzie nie miał możliwości jak wskazanie czerwonej kartki. I tym sposobem Tytan ostatnie 20 minut grał w osłabieniu. Niestety, nawet to że goście nie dysponowali drugim bramkarzem, i między słupkami stanął zawodnik z pola, nie przełożyło się na skuteczne ataki gospodarzy. W 82. minucie zemściły się wszystkie niewykorzystane akcje naszych. Ładny strzał Gromysza, sprzed pola karnego Wiśniewskiego dał wyrównanie gościom, którzy cenny punkt z wyjazdu w Łukowie, obronili do końca spotkania.

13. kolejka BOZPN, 5 listopada 2017:
Orlęta Łuków 2:2 Tytan Wisznice
Matuszewski 6, Fortuna 14 – Rozwadowski 17, Gromysz 82

Orlęta: Wiśniewski – Machniak, Bulak, Fortuna, Olszewski – Sowisz, Kierych – Szustek, Matuszewski, Kiryło (75′ Wałachowski) – Soćko (34′ Wysokiński)
Żółte kartki: Olszewski, Bulak (Orlęta) – Pastuszewski, Makaruk (Tytan)
Czerwona kartka: Sebastian Nowachowicz (Tytan) – faul 70′
Sędzia główny: Patryk Tarasiuk.

Orlęta zakończyły rundę jesienną na 1. pozycji w tabeli. Mają trzy punkty przewagi nad drugim Huraganem, i aż osiem nad trzecim Gromem Kąkolewnica. Łukowska drużyna jako jedyna w lidze, pozostaje niepokonana, z 11 wygranymi i dwoma remisami. Żółto-czerwoni byli jednocześnie ekipą, która zdobyła najwięcej bramek (43) i najmniej straciła (9). Najwięcej bramek dla Orląt, w rundzie jesiennej zdobyli: Mateusz Wysokiński – 7, Damian Soćko i Sebastian Matuszewski – po 6. Również bramkarz Orląt, Jakub Wiśniewski może się poszczycić dobrą statystyką (siedem czystych kont), a przez to zasiada na fotelu lidera wśród bramkarzy tej ligi.

Przed drużyną Roberta Różańskiego jeszcze jedno spotkanie w tym roku. W świąteczny weekend 11 listopada rozegrają spotkanie w ramach okręgowego Pucharu Polski. Ich przeciwnikiem będzie Polesie Serokomla.

1 Comment

1 Comment

  1. kibic

    7 listopada 2017 at 22:23

    dobre, mlodzi chłopcy a brzuchy wystają jak 50 latkom, 4 liga?

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w Piłka Nożna