Odwiedź nas na

Inne

Wałachowski: kluczowe jest porozumienie i poprawa finansów w klubie

W piątek 23 marca, 59 głosami członków ŁKS Orlęta Łuków nowym prezesem klubu został Ryszard Wałachowski. O przebiegu zebrania, najważniejszych krokach i planach na 2018 rok rozmawialiśmy z nowym szefem największego klubu sportowego w powiecie.

O najważniejszych sprawach w klubie, ostatnim walnym i planach na najbliższy okres – o tym rozmawialiśmy z nowo wybranym szefem łukowskich Orląt, Ryszardem Wałachowskim.

Arkadiusz Pogonowski – Panie Prezesie, jak  pan krótko skomentuje przebieg piątkowego zebrania?
Ryszard Wałachowski – Walne w Orlętach, chyba od zawsze budziły i budzą duże zainteresowanie.  Nie obywają się bez emocji. Z jednej strony nie ma co się dziwić. Jest to najważniejsza organizacja sportowa w mieście i powiecie. Z drugiej strony życzyłbym sobie aktywności członków klubu cały rok, podczas wydarzeń sportowych, podrzucaniu pomysłów czy we wspólnym kierowaniu Orlętami.

AP – Niemal wszyscy obecni na sali zagłosowali za Pana kandydaturą. Nie zgłoszono kontrkandydata. To chyba duży mandat zaufania, ale nie obyło się bez politycznych komentarzy. Jak Pan to skomentuje?
RW – Jeszcze w dzień rezygnacji poprzedniego prezesa otrzymałem kilka telefonów typu – Rysiek musisz, pomożemy. Trzeba ratować klub, kto jak nie Ty. Przyznam, że na początku byłem podbudowany i myślałem nad tym poważnie. Po jakimś czasie, gdy pojawiały się rozmowy, kto mógłby być prezesem, stwierdziłem, że jest to chyba za duże wyzwanie. Decyzję o zgodzie na start podjąłem już podczas trwania walnego zebrania. Jestem sportowcem i trenerem, nie mogłem się poddać nie podejmując rękawic i próby podjęcia się tej zaszczytnej, ale niezwykle trudnej pracy na rzecz Orląt, zwłaszcza w tak ciężkim okresie. Kierowało mną również to, że nikt nie będzie kandydował i klubowi grozi kurator, co związane byłoby ze wstrzymaniem pensji dla trenerów. Ze startu chciałem się wycofać, gdyby pojawił się inny kandydat. Jak widać moje obawy były słuszne.

Wracając do głosowania, serdecznie dziękuję za każdy głos. Fajnie jakby część osób z głosujących na mnie chciała realnie pomóc w pracy. Oddało na mnie głos 59 osób, jak to ktoś próbuje podzielić na formacje – reprezentanci wszystkich środowisk. Dla mnie najważniejszym środowiskiem od zawsze, a szczególnie w momencie walnego jest klub ŁKS Orlęta Łuków. I to członkowie klubu – sportowcy, trenerzy, działacze – w liczbie 59. zagłosowali za moją osobą. Jeszcze raz dziękuje i zachęcam do współpracy. Kto chce pracować dla dobra Orląt, politykę zostawia za bramą stadionu.

AP – Sportowo rok 2018 nie wygląda źle – Puchar Polski w zapasach, starty ciężarowców, prawdopodobny awans piłkarzy i 50-lecie sekcji zapaśniczej – to tylko niektóre wydarzenia, które zwróciły i będą zwracać uwagę kibiców na Łuków.
RW – Sportowo wygląda to całkiem dobrze. Dopiero początek roku, a mamy za sobą ważne imprezy – podwójny Puchar Polski w zapasach kobiet – Kadetek i Juniorek i ciężarowy Memoriał Janusza Kowalczyka. Piłkarze przygotowują się do rundy rewanżowej, mają wzmocnienia więc piłkarsko powinno być dobrze na koniec czerwca. We wrześniu 50-lecie zapasów w Łukowie. jest to jubileusz bardzo ważny, a nie ukrywam, że i z sentymentu dla mnie sprawa priorytetowa. Ponadto starty grup młodzieżowych piłkarzy, bokserów, siatkarzy, no i oczywiście ciężarowców i zapaśników. Sportowo będzie to rok pełen emocji.

AP – Problemem dla klubu, chyba niemal zawsze, są fundusze. Jak sytuacja wygląda na dzień kiedy obejmuje pan żółto-czerwone stery?
RW – Sytuacja finansowa jest ciężka i nie ma co się oszukiwać. Pocieszałem się tym, że nie ma zobowiązań, jednak są. Sprawdzałem już pobieżnie finanse. Wydatek 15 tysięcy złotych na początku marca przez Adama Kulika, gdy wiedział, że odchodzi, a nie konsultował tego, z którymś z wiceprezesów – jest dla mnie nieetyczne i stawia następcę w jeszcze trudniejszej sytuacji finansowej. Te rzeczy, które zakupiono są potrzebne, ale ja bym tak nie zrobił, wiedząc że to utrudni funkcjonowanie, szczególnie na początku nowemu prezesowi.
Nie ukrywam, że bez nowych pomysłów na finanse klubu, jak i nowych partnerów łukowskiego sportu, będzie ciężko. No, ale podjąłem się próby reanimowania kasy i organizacji klubu, i zamierzam walczyć o każdą złotówkę, każdego komu dobro łukowskich Orląt leży na sercu. Są pomysły i trzeba próbować, zwłaszcza że sportowo to będzie bardzo dobry rok. Z tego miejsca zapraszam do współpracy firmy, instytucje i osoby prywatne.

AP – Plan na pierwsze 100 dni kierowania ŁKS-em to…?
RW – Spotkania i budowanie scenariuszy współpracy z każdą z sekcji, dobre przygotowanie do rundy wiosennej piłkarzy wszystkich grup wiekowych, bieżąca kontrola wydatków, jak i kibicowanie startom zawodników Orląt w różnych imprezach. Do tego należy dodać spotkania zarządu, podczas których przedstawię swoje pomysły na finanse. Będę też oczekiwał burzy mózgów w tej kwestii. Będziemy rozmawiać z dużymi, ważnymi podmiotami działającymi na naszym terenie. Będziemy szukać środków w różnych projektach. Na tyle na ile pozwoli czas i nasze możliwości będziemy starać się być wszędzie tam, gdzie choćby złotówka mogłaby zasilić kasę klubu.

AP – Będzie to niemal roczna kadencja prezesowania (kadencja władz kończy się na początku 2019 roku). Najważniejsze działania te czysto organizacyjne to…?
RW – Przede wszystkim muszę się spotkać z władzami miasta. Porozmawiać o tym jak Burmistrz Miasta widzi naszą współpracę. Będę szukać wsparcia finansowego łukowskiego klubu i wsparcia Orląt przez wszystkie grupy zaangażowane społecznie w mieście. Liczę, że Miasto rozumie, że ten rok jest dla Orląt ważny, sponsorzy zobaczą w mojej osobie dobrego partnera do współpracy, a poszczególni członkowie klubu zechcą wspólnie pracować dla Orląt. Powołujemy się na tradycje klubowe powstałe w 1923 roku, zatem ten rok to 95-lecie. Budujmy wielkie i pozytywne Orlęta, tak aby w 2023 być przygotowanym do przyjęcia na 100-lecie wiele znakomitości ze świata polskiego sportu i mieć jubileusz godny Orląt Łuków, tych które czasem z problemami, ale wiarą kibiców i ciężką pracą trwają w świadomości łukowian, i dla których jak to się mówi, jest to więcej niż klub! Muszę też, w miarę szybko zwołać posiedzenie zarządu i przyjąć nowych członków klubu. Liczę na współpracę z członkami zarządu. Mam nadzieję, że na każdym będzie kworum, bo dla przykładu w ostatnim roku jeden z członków zarządu pojawił się tylko dwa razy. Innym pomysłem jest to, żeby w spotkaniach zarządu uczestniczył przedstawiciel komisji rewizyjnej, by wszystko było jasne i klarowne, a nie jak ostatnio, działanie ‚z partyzanta‚. Każda sekcja będzie musiała przygotować preliminarz wydatków do końca roku. Muszę zobaczyć jak to wygląda, pamiętając, że nie mamy już 110 tysięcy z 290 tys. zł miejskiej dotacji.

AP – Dziękuje serdecznie. Z okazji nadchodzących Świąt Wielkiej Nocy życzę zdrowia i pomyślności w działalności społecznej na rzecz sportu oraz spokojnej współpracy i dużo nowych partnerów dla dobra łukowskich Orłów.
RW – Korzystając z okazji, sportowcom i kibicom wszystkich łukowskich organizacji, szczególnie Orląt – wszelkiej pomyślności z okazji Świąt Wielkanocnych. Do pracy na rzecz naszego wspólnego dobra jakim jest ŁKS Orlęta Łuków zapraszam nie tylko od święta.

Kliknij aby skomentować

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Najnowsze Komentarze

Więcej w Inne